Orzeł Milcza – LKS Wzdów

4 : 2  ( 2 : 2 )

W kolejnym meczu o ligowe punkty zespołowi LKS Wzdów przyszło się zmierzyć na boisku lidera z drużyną Orzeł Milcza. I jak dalej kontynuować tą relację? 9 wrzesień 2012 roku Milcza gra mecz z Pustynami i wiadomo jaki przebieg miało tamto spotkanie było pisane ,że sędziowie skrzywdzili Milczę i pomagali gospodarzom i tak zapewne było ponieważ we wcześniejszych meczach ” sprawiedliwi” faworyzowali Pustyny, ale nie o Pustynach mamy pisać tylko o meczu Milcza – Wzdów. Ciekawi jesteśmy jak teraz ocenią kibice Milczy pracę sędziów w tym meczu? , ale po kolei początek meczu to wzajemne badanie sił bez zagrożenia pod oboma bramkami, aż do 8 minuty wtedy to Wzdów wykonuje rzut wolny , dośrodkowanie na pole karne wybija obrońca gospodarzy do piłki doszedł Rak i z ponad 20 metrów pokonuje bramkarza gospodarzy i jest 1: 0 dla Wzdowa; niestety już 2 minuty później po akcji lewą stroną gospodarzy , następnie podanie na pole karne i miejscowy zawodnik strzałem z 7 metrów doprowadza do remisu. W kolejnych minutach to kilka strzałów gospodarzy z dalszej odległości, ale bez powodzenia; bronił bramkarz bądź były niecelne; w 24 minucie strzał Kielara broni bramkarz, podobnie jak chwilę później kolejnego zawodnika Wzdowa. Miejscowi objęli prowadzenie w 31 minucie gdzie to po odgwizdanym rzucie wolnym ( którego widział tylko sędzia główny) szybkie rozegranie piłki i miejscowi zdobywają drugą bramkę; w odpowiedzi z kolei w 35 minucie w sytuacji sam na sam znajduje się napastnik Wzdowa, ale sędzia z wiadomej tylko dla siebie przyczyny pokazuje spalonego, goście jednak jeszcze przed przerwą za sprawą Kielara doprowadzają do remisu. Przed rozpoczęciem drugiej połowy sędzia podchodzi to kapitana Wzdowa i mówi : teraz będziemy sędziować już równo; czyli co z tego wychodzi , że niejako przyznał się jak sędziował do przerwy, ale po tych jego słowach to nie zostało nic bo jak oni mieli na myśli taką równość to jest jakiś paradoks. Drugą połowę Wzdów rozpoczął groźnym strzałem napastnika Wzdowa gdzie to bramkarz gospodarzy w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny ; w odpowiedzi w dobrej sytuacji znalazł się napastnik Wzdowa , ale jego uderzenie było niecelne ; w 54 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się zawodnik przyjezdnych, ale sędzia znowu chorągiewka w górę i spalony , którego na pewno nie było ; podobnie jak 6 minut później w podobnej sytuacji , w 63 minucie groźnie było pod bramką gości, ale obrońcy w ostatniej chwili zażegnali niebezpieczeństwo ; w 68 minucie bezpośrednio z rzutu rożnego próbował zaskoczyć bramkarza Orła próbował zaskoczyć zawodnik przyjezdnych , ale jego strzał trafił w boczną siatkę, w odpowiedzi kontra gospodarzy, podanie do napastnika Milczy ,który to znajduje się na co najmniej 2- metrowym spalonym , ale oczywiście teraz sędziowie grę puszczają i miejscowi zdobywają bramkę. Kolejne minuty to sporo nerwowości na boisku ze względu na pomyłki ze strony sędziowskiej jednak tylko pomyłki w jedną stronę, dobra okazję w 72 minucie mieli przyjezdni , ale uderzenie zawodnika gości obronił bramkarz, w 79 minucie nakładką atakuje zawodnik Orła obrońcę gości ,  sędzia dyktuje rzut wolny z 25 metrów , ale ku zdziwieniu obecnych na meczu dla .. gospodarzy po którym to strzale jednego z zawodników Milczy piłka trafia w poprzeczkę , ale ze skuteczną dobitką pośpieszył kolejny i miejscowi zdobywają bramkę jak się później okazało ustalającą wynik meczu ; w 82 minucie brutalnie faulowany jest zawodnik gości , który to zostaje zniesiony z boiska , a sędzia dyktuje rzut wolny dla… gospodarzy . W ostatnich minutach to jeszcze niezłe okazje Rokity oraz K. Kobylaka ze strony gości , ale wynik do końca już się nie zmienił. Lider wygrał , ale sędziowie nie musieli im pomagać i nie jest to tylko opinia piszącego te słowa czy zawodników Wzdowa , ale również osób bezstronnych , których było dośc dużo na tym meczu i również mówili , że zostaliśmy w tym meczu po prostu skrzywdzeni. Zawodnicy grają dla przyjemności niekiedy ryzykując kontuzje lub inne zdarzenia bo w końcu piłka to gra kontaktowa i raczej powinno traktować  się równo obie drużyny , a nie preferując jedną i potem jest pisane po różnych gazetach , że zawodnik w jakimś meczu pobił sędziego osobiście jestem zdecydowanie przeciwny takim zachowaniom , ale po prostu co niektórzy zawodnicy nie wytrzymują tego co robią (niektórzy) sędziowie i dochodzi do takich ekscesów i jak nic w najbliższym czasie się coś nie poprawi na lepsze to takie wydarzenia niestety , ale będą miały miejsca (obym się mylił).
Zawodnikom za dzisiejszy mecz należą się brawa za podjętą walkę i za rozegrany dobry mecz i nie ma się co załamywać porażką bo już w niedzielę kolejny mecz.