Parlament Europejski odrzucił w głosowaniu kontrowersyjną umowę o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi ACTA. 39 europosłów było „za”, 478 przeciw, a 165 wstrzymało się od głosu.

Stop ACTA LilaPE miał prawo zaaprobować lub odrzucić ACTA, nie mógł natomiast wprowadzić do niej żadnych modyfikacji. Definitywnego odrzucenia umowy domagali się w PE socjaliści, Zieloni, komuniści, a od niedawna także liberałowie.
21 czerwca komisja PE ds. handlu międzynarodowego zarekomendowała odrzucenie umowy przez cały parlament. Z kolei KE zapowiadała, że ewentualna negatywna decyzja PE nie zatrzyma postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Komisja zwróciła się do Trybunału o opinię, czy ACTA jest zgodna z prawem UE.
– Odrzucenie ACTA jest pierwszym krokiem ku zmianie przepisów dotyczących ochrony własności intelektualnej w internecie, w sposób, który umożliwi pełne korzystanie z sieci internautom i powszechny dostęp do dóbr kultury – podkreślał wcześniej europoseł Paweł Zalewski (PO).
ACTA zawiera zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które zdaniem krytyków ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu. ACTA podpisały 26 stycznia w Tokio 22 kraje unijne; nie podpisały jej dotąd Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Do tej pory ratyfikację ACTA zawiesiły: Austria, Polska, Rumunia, Czechy, Łotwa, Bułgaria oraz Słowenia.
Na początku roku w Europie, w tym w Polsce, miały miejsce masowe protesty przeciw przyjęciu umowy ACTA. Portal INTERIA.PL był organizatorem akcji wysyłania głosów sprzeciwu do parlamentarzystów.